Trzymajmy się morza
Stanisław Staszic

Zagraniczne struktury Ligi?

Założenie klubu lub oddziału, mającego utrzymywać kontakty i działać pod skrzydłami Ligi Morskiej i Rzecznej w Polsce, proponuje w liście do prezesa Zarządu Andrzeja Królikowskiego prezes Ligi Morskiej w Ameryce Mieczysław Jurczyk. Jest to organizacja wprawdzie o podobnej nazwie i zbliżonych celach, ale niezależna i pozostająca poza formalną strukturą LMiR.

Prezes M. Jurczyk pisze, że reprezentuje grupę osób spośród Polonii Amerykańskiej, które także interesują się żeglarstwem, kajakarstwem, wędkarstwem, nurkowaniem czy innymi sportami wodnymi. W liście czytamy m.in.

„W czasie mojej wizyty w Lidze Morskiej i Rzecznej w lutym 2008 r., kiedy byłem zaproszony przez Pana Prezesa na obchody Zaślubin Polski z Morzem oraz 90-tą rocznicę powstania Ligi, rozmawiałem z panem i z panem Marszałkiem Bronisławem Komorowskim na ten temat. Obaj panowie wyraziliście zadowolenie z rozszerzenia działalności Ligi Morskiej i Rzecznej na teren Stanów Zjednoczonych, co i przez nas tu na obczyźnie zostało przyjęte z zadowoleniem i satysfakcją, że będziemy mogli współpracować z organizacją z Polski.

Przedstawiłem naszym polonusom dużo informacji o działalności Ligi Morskiej i Rzecznej, o jej oddziałach i o przyjaznych stosunkach wszystkich członków w całym kraju. Wywarło to ogromne zainteresowanie i jednogłośnie podjęto decyzję o utworzeniu oddziału lub klubu na terenie Stanu New York, który mógłby działać pod skrzydłami Ligi Morskiej i Rzecznej.

Grupa ta liczy obecnie około trzydziestu osób, ale to są dopiero początki. Jestem przekonany, że jak zaczniemy działać i głosić dobre imię Polski i Ligi Morskiej i Rzecznej, to liczba ta zwiększy się wielokrotnie, może nawet i z innych Stanów Ameryki Północnej, a mamy już takie propozycje. Wszyscy chcą pracować dla Polonii Amerykańskiej, a najlepiej żeby ta praca była powiązana z organizacją w Polsce, co miałoby ogromne znaczenie zarówno dla rodaków w kraju, jak i w Stanach Zjednoczonych.

Informacja ta obiegłaby za pomocą Internetu cały świat i by zmobilizowała Polonię w innych krajach, by pójść za naszym przykładem i zakładać następne oddziały. Dlatego prosimy pana Prezesa oraz Zarząd Główny Ligi Morskiej i Rzecznej o zgodę na reprezentowanie Ligi w Stanach Zjednoczonych.

Myślę, że list ten będzie miał historyczne znaczenie, bo przecież możemy rozpocząć nowy rozdział w historii Ligi Morskiej i Rzecznej – rozdział „międzynarodowy”.

W imieniu Polonii Amerykańskiej przesyłam serdeczne pozdrowienia Honorowemu Prezesowi Ligi Morskiej i Rzecznej, Marszałkowi Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej panu Bronisławowi Komorowskiemu, Prezesowi Ligi Morskiej i Rzecznej kpt.ż.w. Andrzejowi Królikowskiemu, całemu Zarządowi, Okręgom, Oddziałom i wszystkim członkom Ligi Morskiej i Rzecznej, a za Waszym pośrednictwem – wszystkim rodakom w naszej ukochanej Ojczyźnie.

Z szacunkiem
Mieczysław Jurczyk

Wykonawca: