
Kolega Jerzy Wereszczyński /6.09.1928 r. – 22.03.2020 r./
Urywki wspomnień z pracy zawodowej i działalności społecznej.
Kolega Jerzy Wereszczyński urodził się 6 września 1028 r. w Kutnie. Jego ojciec Leon urodził się na Ukrainie i do Polski powrócił po 1918 roku. Kol. Jerzy lata młodzieńcze zamieszkiwał z rodzicami w Płocku, Elblągu i innych miastach, na stałe związał się z Gdańskiem. W 1946 r. powołany zostaje do służby wojskowej w Szczecinie, a następnie do Marynarki Wojennej w Gdyni Oksywiu. W związku z Jego osobistymi uzdolnieniami w kierunku zamiłowania artystycznego, malarstwem, rzeźbą, rysunkiem zajmuje się w wojsku działalnością propagandową, wykonując gazetki okolicznościowe, dekoracje z okazji rocznic i świąt państwowych, maluje szkice i obrazy o tematyce marynistycznej. Podczas służby wojskowej jest jednym z organizatorów protestów wśród marynarzy w związku z zakazem chodzenia do kościoła i uczestniczenia w mszy świętej. Zostaje aresztowany i wydalony ze służby wojskowej. W cywilu pracuje jako plastyk, dekorator wnętrz między innymi w Polskich Liniach Oceanicznych, Naczelnej Organizacji Technicznej w Gdańsku, Klubie oficerskim Marynarki Wojennej w Gdyni. W tym czasie aktywnie działa w Związku Harcerstwa Polskiego w drużynach wodniackich ucząc młodzież żeglarstwa. W tym okresie większość czasu przebywa na bezrobociu. Dopiero po zawarciu związku małżeńskiego Jego sytuacja życiowa i materialna radykalnie zmieniła się. Żona Kol. Jurka jest absolwentką Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych co umożliwiało im wspólną pracę zawodową.
Kol. Jerzy zawsze czuł się związany z działalnością wodniacką, przywiązaniem do morza rzek i jezior. Wspólnie z małżonką zbudowali jacht kabinowy na którym spędzali każdą wolną chwilę. Żeglowali przede wszystkim po rzekach i jeziorach Polski.
Sentyment Kol. Jurka do kresów wschodnich wiązał się z ojcem, który urodził się na Ukrainie. Po okresie stanu wojennego Kol. Jurek wielokrotnie wyjeżdżał na Ukrainę do miejscowości w których mieszkali Polacy. Przywoził im książki i inne dary od rodaków. W latach 90. tych był jednym z organizatorów wyjazdu na Ukrainę do Chersonia. Celem podróży było odwiedzenie miejsca prawdopodobnego pochówku generała Mariusza Zaruskiego.
Działalność społeczna Kol. Jurka nierozerwalnie związana była z Ligą Morską i Rzeczną. Mając do dyspozycji jachty, prowadził stałe szkolenie młodzieży rozwijając w nich ducha przywiązania do żeglarstwa.
Jednym z życiowych zadań, które postawił przed sobą było zorganizowanie rejsu na Litwę do Wilna. Przedsięwzięcie to udało się zrealizować w 2000 roku. Dnia 6 lipca 2000 roku wyrusza z Gdańska z nabrzeża Motławy „VI. ta Wodniacka Ekspedycja Ligi Morskiej i Rzecznej Wilniany Flis Gdańsk 2000” pod patronatem Ministra Środowiska. We Flisie uczestniczą cztery jachty. Błogosławieństwa na drogę udzielił arcybiskup Tadeusz Gocłowski Metropolita Gdański. Ligę Morską i Rzeczną reprezentował kontradmirał Stanisław Lisak. W Wilnie jachty zacumowały na rzece Wilii w centrum miasta. W okresie pobytu Flisu w Wilnie liczne rzesze Polaków i Litwinow odwiedzało nasze jachty, wymieniając pozdrowienia i gratulując tak wspaniałego rejsu. W kronice Flisu zapisano „Rejs integruje młodzież z Polski, Rosji i Litwy oraz udowadnia, że granice państwowe nie są przeszkodą do kontaktów między ludźmi i zawierania przyjaźni”.
Rok po zakończonym Flisie, Dom Kultury Polskiej w Wilnie przy współpracy z Instytutem Polskim i zarządem Miejskim Związku Polaków na Litwie zorganizował wystawę fotograficzną pod tytułem „Milenijny Rejs Gdańsk – Kaliningrad – Wilno – 2000”. Otwarcie wystawy odbyło się 15 sierpnia 2001 roku. Pomysłodawca wystawy o charakterze integracyjnym był kontradmirał Stanisław Lisak komendant Morskiego Oddziału Straży Granicznej w Gdańsku. Wystawie towarzyszył kiermasz, na którym sprzedawano; bluzy, dresy, plakietki upamiętniające Flis. Organizatorzy wystawy, podczas jej prezentowania udali się na cmentarz „Na Rosie” składając kwiaty pod pomnikiem „Matki i Serca Syna”, pomnikiem kryjącym serce marszałka Józefa Piłsudskiego i szczątki Jego Matki.
Kol. Jerzy Wereszczyński wydarzenia ze swojego życia dokumentował w albumie pt. „Kronika honorowa dla własnych potrzeb” w której szczególne miejsce poświęcił Lidze Morskiej i Rzecznej, jej historii, kolejnym Zjazdom, Zaślubinom Morza w Pucku i innym wydarzeniom Ligowym.
Żegnamy dzisiaj schodzącego z wachty odwiecznym morskim ceremoniałem wspaniałego żeglarza, harcerza ale przede wszystkim Ligowca. Żegnamy życzliwego, niezwykle utalentowanego o wspaniałym charakterze i pogodnym usposobieniu człowieka charyzmatycznego . Dziękujemy Ci Jurku za to, że byłeś z nami ale i za to, że nadal jesteś „non omnis moria”.
Drogi Jurku o duszy artysty wielkiego formatu przyjmij od na Ligowców fragment wiersza napisany prze nieżyjącego kapitana żeglugi wielkiej Andrzeja Liszegi z Kapitańskiej Księgi Pamięci – „Odeszli na wieczną wachtę”.
Gdy serce bić już przestaje Żeglugi po Wielkiej Mgławicy
Zmęczone oczy zawodzą Nic Im już nie utrudnia
Żeglarze nie umierają Od Wielkiej Niedźwiedzicy
Na wieczną wachtę odchodzą Aż hen po Krzyż Południa
Nawigując bez przeszkód
Po gwiazd pełnym niebie
Nie czują się tam obco
Są bowiem wciąż u siebie
Byłeś wspaniałym żeglarzem, ale też kapitanem własnego jachtu. Chcemy pochylić się tym wierszem i podziękować Ci za to, że byłeś wierny banderze Rzeczypospolitej, niezawodnym przyjacielem i prawym człowiekiem.
Rodzinie Jurka i najbliższym składamy wyrazy szczerego żalu.
Spoczywaj w pokoju.
Koleżanki i Koledzy
z Ligi Morskiej i Rzecznej
Uroczystość ostatniego pożegnania odbędzie się w czwartek 26 marca 2020 roku godz. 14.00 w Gdańsku na Cmentarzu Łostowickim.