W trasę z Popowa do Kołobrzegu wyruszyła Tratwa Pielgrzym. To drugi etap ekspedycji noszącej nazwę ,,Od Tatr do Bałtyku” mającej na celu upamiętnienie Roku Ligi Morskiej i Rzecznej. Jednostką dowodzi kapitan Marek Padjas, który jednocześnie kieruję Pocztą Wodną, przewożoną na pokładzie tratwy. Datowniki okolicznościowe upamiętniają pobyty załogi w odwiedzanych miejscowościach. Rejs rozpoczęła Msza Święta odprawiona przez ks. Romana Karasia proboszcza parafii Św. Wojciecha w Wyszkowie.
Do 5 lipca odwiedzili Nieporęt, Modlin, Czerwińsk, Wyszogród, Płock, Włocławek, Toruń, Bydgoszcz. Podczas rejsu spotykają się z władzami miast z przesłaniem o znaczeniu żeglugi śródlądowej, walorów turystycznych naszych rzek oraz ochronie środowiska naturalnego. W Płocku gorące przyjęcie zgotowali załodze członkowie Mazowieckiej Ligi Morskiej i Rzecznej z kapitanami Jerzym Pielacińskim i Stanisławem Fidelisem na czele. Proboszcz Bazyliki Katedralnej Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny ks. kanonik Stefan Cegłowski udzieli specjalnego błogosławieństwa. Na włocławskiej śluzie oczekiwał członek Zarządu Głównego LMiR Zdzisław Meller, a na nabrzeżu mariny wiceprezydent Barbara Moraczewska. W Toruniu załoga ugoszczona została piernikami. Do księgi pamiątkowej wpisali się zastępca prezydenta Andrzej Rakowicz i były Grotmaszt Bractwa Kaphornowców kapitan Cezary Bartosiewicz. Na Brdyujściu tratwa w asyście motorówek, jachtów i żaglówek reprezentujących Stowarzyszenie Bydgoski Wyszogród zacumowała na przystani Klubu Sportów Wodnych.
Na pokładzie tratwy płyną przedstawiciele różnych środowisk, zawodów i zainteresowań, młodzież i dorośli. Każdy chętny jest mile widziany. Załogę nie omijały przygody i niespodzianki. Na Zalewie Zegrzyńskim rozszalała się wichura uniemożliwiająca wypłynięcie . Uszkodzeniu uległ jeden z silników. Podczas żeglugi kilkakrotnie stawali na mieliźnie. W tym roku zanotowano jeden z najniższych stanów polskich rzek. Przed Toruniem spędzili noc na środku Wisły. Dopiero następnego dnia udało się przy pomocy WOPR, Policji i specjalnej łodzi motorowej wejść na głęboką wodę. W Bydgoszczy na Śluzie Okole los wyprawy zawisł na przysłowiowym włosku. Ze względu na przedłużający się remont tratwa nie mogła popłynąć do Nakła nad Notecią. Jednak załoga nie poddała się i w ciągu jednego dnia rozebrała tratwę z zamiarem jej przetransportowania na drugą stronę śluzy. Tu wsparcia udzielili im członkowie Klubu Sportów Wodnych z Brdyujścia. Jak podkreślają we wszystkich miejscach spotykają ludzi dobrej woli, chętnych do pomocy. O dalszych losach wyprawy poinformujemy w kolejnym odcinku. (więcej zdjęć w galerii)
https://www.bydgoszcz.tvp.pl/43314634/modlitwa-i-spiew-na-fali-plyna-tratwa-spod-wawela-do-baltyku