Pielgrzym dotarł do Bydgoszczy. Zacumował przy reprezentacyjnym nabrzeżu. Załoga dowiaduje się, że z przejściem z Wisły na Odrę mogą być problemy. Odcinki Warty, Noteci, Kanał Bydgoski, ujściowy odcinek Brdy, łączy dwie największe polskie rzeki Wisłę i Odrę. Pokonanie wododziału w rejonie Bydgoszczy i połączenie cieków odbywa się za pośrednictwem bifurkacji punktowej w postaci koryta Kanału Bydgoskiego. Jak pokazuje przeszłość, główne problemy dotykające użytkowników tego odcinka drogi wodnej związane były tu m.in. z niedostatecznym zasilaniem wodami. Noteć jest rzeką żeglowną na prawie całej długości. Przepływa przez trzy województwa: kujawsko-pomorskie, wielkopolskie i lubuskie oraz przez liczne jeziora, wśród nich Gopło, Szarlej. Jest największym dopływem Warty. Systemami kanałów jest połączona z Wisłą, Brdą i Wartą, a tym samym z Odrą. W Ujściu do Noteci wpływa Gwda, jej największy dopływ. Rok obecny jest dla naszych rzek szczególnie niełaskawy. Noteć na odcinku od Nakła aż po Śluzę w Krostkowie stała się kompletnie nieżeglowna. Statek Technikum Żeglugi Śródlądowej Władysław Łokietek utknął na mieliźnie. Niski poziom wody w Noteci i niesprawna Śluza Okole spowodował, że losy wyprawy zawisły na przysłowiowym włosku. Stały się też powodem podjęcia decyzji o rozebraniu tratwy i przetransportowaniu jej do Czarnkowa. Ta skomplikowana operacja odbyła się na przystani Klubu Sportów Wodnych w Brdyujściu. Dzięki wydatnej pomocy Iwony i Wiesława Jarosz oraz Piotra Łasy udało się przeprowadzić tę skomplikowaną operację. Wszystkie elementy załadowano na dwa TIRY. W trzecim pojeździe zmieściła się załoga. Pożegnano gościnne Brdyujście i wyruszono do Czarnkowa. Tam rozpoczęło się montowanie tratwy. Następnego dnia na przystani zacumował statek Władysław Łokietek z kapitanem Grzegorzem Nadolnym. Na jego pokładzie dziesięciu uczniów ze szkoły w Ostródzie. Odbywają letnie praktyki zawodowe. Dwie doby morderczej pracy dały zamierzone efekty. Wymęczona pięcioosobowa ekipa dopięła swego – Pielgrzym znów na wodzie, gotowy do dalszej drogi.
12 lipca, rano na pokład jednostki dotarli goście z Poznania Róża i Wojciech Owsianowscy z tradycyjnymi marcińskimi rogalami. Oddano cumy i obrano kurs na Drawsko, a dokładnie Marinę Yndzel. Yndzel – już sama nazwa przystani w Drawsku, pochodząca od niemieckiego Insel (wyspa), brzmi wyjątkowo. Godzinę wcześniej w tym samym kierunku popłynął Łokietek. Mijamy czarnkowską fabrykę płyt pilśniowych i ostatnie zabudowania. Tratwie towarzyszą dwa jachty: Drago z kapitanem Andrzejem Jankowskim i Misja z kapitanem Wojciechem Chodkowskim. Regulację Noteci przeprowadzono na przełomie XIX i XX w. Jej odcinek od Nakła do Krzyża został skanalizowany. Płynącą serpentynami rzekę wyprostowano, wykonując w tym celu ponad 100 przekopów. Ponieważ w wyniku tych zabiegów obniżył się jej poziom, konieczna stała się budowa stopni spiętrzających. Powstało 14 stopni wodnych ze śluzami – na Noteci Leniwej (od Nakła do Ujścia) zbudowano trzy, na Noteci Bystrej (Od Ujścia do Krzyża) – 11.Pielgrzym ma do pokonania sześć śluz: Pianówka (136,21 km), Mikołajewo (143,14 km), Rosko (148,84 km), Wrzeszczyna (155,53 km), Wieleń (161,50 km), Drawsko (170,97 km). Na przeprawie promowej Ciszkowo czeka na nas Ewa Balza – Plucińska. Sprawnie przesiada się na pokład Pielgrzyma. Mamy więc dwie panie w załodze. Na drugiej śluzie czeka na nas Łokietek. Docierają również towarzyszące jachty. Wszyscy w komplecie. Miłe spotkanie i wspólne zdjęcia. Dalsza żegluga mija na podziwianiu pięknych krajobrazów Doliny Noteci. Wokół ,,nieskalana” przyroda. Obserwujemy życie zwierząt. Następne śluzy, most drogowy w Wieleniu. Kolejny to most kolejowy w Drawskim Młynie linii nr 351 łączącej Poznań ze Szczecinem. Zostanie upamiętniony na karcie pocztowej. W okresie międzywojennym śluza nr 21 na Noteci wchodziła w skład polskiej placówki granicznej. Znajdował się tutaj kamień graniczny F 019. Przy Śluzie Drawsko, niespodzianka. Na nabrzeżu wita nas duża grupa wiwatujących z sołtysem Drawska Tadeuszem Babiakiem. Przybyli również Jadwiga Kowalczyk i Włodzimierz Belak na przedwojennym Sokole 125. Wszyscy razem z Sokołem mustrują na pokład. Na wysokości drawskiego mostu drogowego na nasze spotkanie wypływa motorówka sterowana przez bosmana mariny Yndzel Ryszarda Ociepę.
Drawsko znalazło się na liście przystanków Poczty Wodnej. Czas więc otworzyć placówkę pocztową. Tratwa zacumowała na drawskiej marinie. Załogę oficjalnie powitał włodarz regionu Wójt Gminy Drawsko Bartosz Niezborała, Kierownik Referatu Organizacyjnego Sylwia Marek, przedstawiciel punktu pocztowego w Drawsku Monika Szaj oraz Bosman mariny Ryszard Ociepa. Gościnne przyjęcie oraz przekazanie przez Wójta flagi Gminy Drawsko, która zawiśnie na maszcie tratwy promować będzie Gminę Drawsko na trasie rejsu, a docelowo w kołobrzeskiej Marinie Solnej, w której maszt będzie postawiony przy pomniku z kotwicą upamiętniającym 100. lecie Ligi Morskiej i wyprawę „Od Tatr do Bałtyku”, tratwą Pielgrzym z Krakowa do Kołobrzegu. Drawski przystanek to jeden z punktów postojowych na wielosetkilometrowej trasie wodnej Pielgrzyma. Załoga bardzo chętnie zabiera na tratwę mieszkańców regionów przez które przepływa, stąd na tratwie obecność sołtysa Drawska Tadeusza Babiaka i mieszkańców. Gościnne przywitanie załogi oraz przekazanie przez włodarza regionu Bartosza Niezborałę flagi i gadżetów promocyjnych Gminy Drawsko pokazały otwartość i życzliwość wobec gości. Komandor rejsu – Marek Padjas przekazał Wójtowi flagę promocyjną rejsu w zamian za wpis Wójta w księgę pamiątkową. Na pokładzie jednostki przewożona jest Okolicznościowa Poczta Wodna. Każdy kto chciał mógł wysłać list, okolicznościową pocztówkę na trasie Kraków – Kołobrzeg drogami wodnymi trasy wyprawy. Z okazji rejsu zaprojektowano specjalną pocztówkę okolicznościową z wizerunkiem regionów przez które przepływa Pielgrzym, w tym mariny Drawsko, którą można było nabyć w punktach pocztowych w Drawsku i Krzyżu; wysyłce towarzyszył specjalny stempel. Równie wyjątkowa jest sama marina. Prace związane z jej budową rozpoczęły się w czerwcu 2010 r. W trakcie prac oczyszczono z mułu i pogłębiono starorzecze Noteci. Przy okazji powstały dwie plaże, które służyć będą zarówno odwiedzającym Drawsko wodniakom jak i mieszkańcom. Jedna z nich usytuowana jest na ,,stałym lądzie”, druga na półwyspie. Zaplecze przystani jest imponujące. W nowoczesnym, oryginalnie zaprojektowanym budynku mariny znalazły się miejsca noclegowe, świetlica z kominkiem, telewizorem i zapleczem kuchennym. W bezpośredniej bliskości przystani powstały miejsca biwakowe, boisko do siatkówki plażowej, miejsca w których bezpiecznie można rozpalić ognisko czy grilla. Sama konstrukcja wodnej części przystani spełnia wymagania najbardziej wybrednych wodniaków – pływające pomosty z punktami do poboru wody i energii elektrycznej, wygodnymi trapami, możliwość slipowania niewielkich jednostek (slip zewnętrzny i wewnętrzny), możliwość opróżniania zbiorników sanitarnych, uzupełnienia paliwa – słowem wszystko, czego wodniakowi trzeba. Jeżeli dodamy zaplecze gastronomiczne, kawiarenkę, gdzie można miło spędzić czas i niezwykle atrakcyjne położenie całego kompleksu to otrzymamy obraz miejsca, którym może się pochwalić. Warto tam wrócić.
Marek Padjas
zdjęcia: Zbigniew Krzysztofiak, Jadwiga Kowalczyk, Marek Padjas, Rafał Haniszewski