Trzymajmy się morza
Stanisław Staszic

Flis na półmetku

IV Flis Wiślany Ligi Morskiej i Rzecznej, czyli Szkoła Przetrwania 2008, jest już na półmetku. We wtorek 1 lipca jego uczestnicy opuszczają Toruń, zmierzając do Solca Kujawskiego, gdzie późnym popołudniem rozgoszczą się na polu namiotowym.
    Cały flisacki rejs przebiega bezproblemowo – meldują z trasy organizatorzy wyprawy. Z Płocka flisacy wyruszyli w miniony czwartek, by udać się do Włocławka. Pogoda była kiepska, wiał silny wiatr , dlatego do bazy Amwilu, gdzie zaplanowano postój, wszystkie jednostki szły na holu za statkiem z uwagi na dużą falę. Następnego dnia warunki poprawiły się na tyle, że można było kontynuować rejs. Sporą atrakcją było przejście przez śluzę, w której różnica poziomów wody wynosi 13 metrów. Do śluzy wprowadził jednostki statek pasażerski „Warta”, a po jej opuszczeniu czekał już holownik „Wisła II” i poprowadził je do Nieszawy – miejsca następnego postoju. Po drodze flisacy znów napotkali na liczne przemiały i mielizny, ocierali się dnem jachtów i motorówek o kamienie i nierzadko musieli przepychać swoje jednostki na głębszą wodę.    W Nieszawie flisacy trafili na wielki festyn zorganizowany na brzegu Wisły, a jego atrakcją był, niewątpliwie, prom – bocznokołowiec, wożący amatorów żeglugi na drugą stronę rzeki. Pogoda wprawdzie znów nie była najlepsza, bo padał deszcz, ale gorąca grochówka poprawiała humory, a nocleg w pobliskich szkołach przyniósł zasłużony odpoczynek. Następnego dnia po uczestników flisu przyjechał p. Targoński, który podstawił busy i zaprosił wszystkich na wycieczkę do Ciechocinka i na obiad w Hotelu Pałacu Targon – obiekcie, liczącym blisko 100 lat i oferującym zarówno pobyt w pięknie odrestaurowanych wnętrzach pałacowych, jak też zabiegi leczniczo-rehabilitacyjne. P. Targoński jest też znanym społecznikiem, prowadzącym dla młodzieży szkółkę żeglarską.    Trasa z Nieszawy do Torunia znów prowadziła przez liczne mielizny, na których utknęło kilka jednostek. Od Ciechocinka grono uczestników powiększyło się o zespół Akademii Marynarki Wojennej im. Bohaterów Westerplatte: 6 podchorążych pod wodzą zastępcy komendanta Akademii komandora Mariusza Mięsikowskiego, którzy płynęli szalupą typu SZ o napędzie… wiosłowym. Nawiosłowali się trochę chłopacy, choć ich przygoda trwała krótko i zakończyła się w Toruniu. Dołączyły też dwie nowe jednostki: koszarka „Panna Wodna”, będąca pływającym hotelem dla załóg całej flotylli pogłębiarek, operujących w tym rejonie oraz pchacz – obie także zmierzają do samego Gdańska.    W Grodzie Kopernika flisacy zameldowali się w niedzielę, cumując w bazie AZS-u w tamtejszym porcie. W poniedziałek młodzież zwiedzała główne zabytki i atrakcje Torunia, a przedstawiciele organizatorów na czele z prezesem Ligi Morskiej i Rzecznej kpt.ż.w. Andrzejem Królikowskim (który płynął z uczestnikami flisu z Nieszawy do Ciechocinka) wzięła udział w konferencji Związku Miast Nadwiślańskich.    We wtorek rano żeglarze opuszczają gościnny Toruń, biorąc kurs na Solec Kujawski. W środę zawiną do Świecia, potem do Grudziądza, Gniewu, Tczewa i Przegaliny, by 7 lipca w poniedziałek rzucić cumy na Motławie przy Starym Żurawiu.      A oto kilka zdjęć nadesłanych z postoju w Toruniu.
Zobacz też dział „Liga w fotografii”
P6300610.JPGP6300615.JPG

Wykonawca: