Na wykonanym w 1952 r. w Jastarni zdjęciu można rozpoznać twarze ośmiu z jedenastu kilkunastoletnich kandydatów na wilków morskich, ze skupieniem przyglądających się sekstansowi, prezentowanemu przez instruktora żeglarstwa. Tak uwiecznił ich znany gdyński fotografik Janusz Uklejewski. Miało to miejsce na żaglowcu szkolnym Ligi Morskiej „Młoda Gwardia”.
Tak rozpoczyna się artykuł zamieszczony 7 sierpnia br. w gazecie „Polska Dziennik Bałtycki” autorstwa Jacka Sieńskiego o dziejach pewnego zdjęcia zrobionego na jachcie „Generał Zaruski”.
Autor przytacza wspomnienia ludzi, którzy uczestniczyli w latach 40-tych i 50-tych w szkoleniu młodych adeptów żeglarstwa prowadzonym przez ówczesną Ligę Morską przemianowaną potem przez komunistów na Ligę Przyjaciół Żołnierza, a potem Ligę Obrony Kraju. Z relacji możemy się dowiedzieć, jak wtedy władze panicznie bały się wypuszczać na morze jachty w obawie, by żeglarze nie uciekli do któregoś z zachodnich krajów. „W roku 1956, po przejęciu władzy przez Gomułkę, jachty mogły powrócić na morskie szlaki, choć nadal obowiązywały restrykcyjne przepisy” – czytamy w artykule.
 |
| Fot. Janusz Uklejewski, rekonstr. barwna Michał Juszczakiewicz |
Jacek Sieński przypomina też losy starego i nadwerężonego zębem czasu jachtu „Generał Zaruski”, który odkupiło miasto Gdańsk, by go gruntownie wyremontować i przeznaczyć potem do szkolenia młodych żeglarzy.
Autor apeluje do czytelników, którzy mogliby rozpoznać się na zdjęciu młodych ludzi siebie lub rozpoznać kogoś z krewnych czy znajomych, o kontakt z redakcją.
Na pewno warto przeczytać ten interesujący artykuł, by poznać nie tak dawną, ale mało znaną i ciekawą historię polskiego szkolenia żeglarskiego. Patrz cały artykuł