Nadszedł ten najważniejszy dzień. Na 3 sierpnia w sobotę zaplanowano rozpoczęcie eskapady. Niestety ze względu na niski stan wody na Bugu, tratwa Pielgrzym musiała pozostać w Barcinie i tam czekać na kajakarzy. Załoga przesiadła się na kajaki. Na wyszkowskiej plaży zebrało się wielu miłośników wioślarstwa. Z kajaków ułożono napis ,,Flis JP II”. Przybyli przedstawiciele władz, samorządu, różnych organizacji, a przede wszystkim ci, którzy poprzez aktywne uczestnictwo w spływie postanowili przepłynąć trasę i uczcić pamięć Św. Jana Pawła II. Wszystkich zebranych przywitała Elżbieta Kasińska – prezes wyszkowskiego Oddziału LMiR. Kolejnymi mówcami byli: Grzegorz Nowosielski – burmistrz Wyszkowa, Marek Padjas – wiceprezes LMiR, Wojciech Chodkowski – budowniczy tratwy Pielgrzym, Adam Grześkiewicz – Prezes Zarządu Stowarzyszenia Miłośników Rybienka Leśnego i Okolic. Na zakończenie modlitwę w intencji wszystkich zebranych odmówił ksiądz ……Karaś proboszcz parafii Św. Wojciecha. W swojej modlitwie wspomniał o zmarłych członkach załogi tratwy Pielgrzym: Krzysztofie Jarząbku, Antonim Szarmachu i Czesławie Waldemarze Budzyniu, którzy tworzą ,,Niebieską Załogę Tratwy Pielgrzym”.
Ruszają, kawalkada kajaków wyrusza w kierunku Popowa. Nasza żegluga zaczyna się na 34,5 km do ujścia Bugu do Narwi. Przepływamy pod mostem kolejowym na linii Ostrołęka – Tłuszcz. Niby zwykły żelazny most kolejowy, ale to właśnie na nim kręcone były sceny do filmów: „Katyń” – Andrzeja Wajdy, ”Przedwiośnie” – Filipa Bajona, a także do „Czterech Pancernych”. Rzeka Bug doskonale nadaje się do rozpoczęcia przygody z kajakiem i do spływów rodzinnych. Uznawana jest za jeden z ciekawszych szlaków kajakowych w Polsce. W Europie jest to jedna z ostatnich tak dużych rzek o praktycznie nienaruszonej przez człowieka strukturze. Na trasie będziemy mijać wielokrotnie białe znaki kilometrażu rzeki. Oznaczają one długość rzeki liczoną od jej ujścia do Zalewu Zegrzyńskiego. Liczne mielizny i wyspy oznaczone są tyczkami biało-czerwonymi – oznaczającymi prawą stronę szlaku (przepływamy mając je z prawej strony) oraz biało-zielonymi – oznaczającymi stronę lewą (przepływamy mając je z lewej strony). Aby uniknąć często rozległych i licznych mielizn należy o tym pamiętać. Bug jest naprawdę pokręconą rzeką. Tworzą go liczne meandry wśród lasów i pól, niesamowite wysepki z plażami, często porośnięte wierzbą. Jest to rzeka szeroka, najwęższe miejsca mają ok. 50m a najszersze ok. 200m.
,,….uczę się ciebie rzeko
wędrująca z wieczności w wieczność
ze spokojem jakby nie było
raju i piekła
jak ty jestem wodą
płyniemy obok siebie
z nieznanego drugiego brzegu
powracają bliscy…’’
Nad Bugiem
Leonarda Szubzda
Gulczewo – To ostatni etap spływu. Rzeka staje się mniej kręta, a na prawym brzegu ciągnie się właściwie bez przerwy letniskowa zabudowa. Rzeka ma coraz bardziej bagienny charakter, stąd coraz liczniejsze starorzecza i odnogi po obu stronach. Dopływamy do Barcic. Tu na prawym brzegu zacumowana, czeka na nas tratwa Pielgrzym. Załoganci gotowi do drogi. Po krótkim odpoczynku uruchamiamy silniki i w towarzystwie kajakarzy ruszamy w stronę Popowa Kościelnego. Mimo małego obciążenia nie udaje się pokonać trasy bez wejścia na mieliznę. Chwila nieuwagi i prawy kadłub wbija się w piaszczystą łachę. Pomagają nam strażacy z OSP Popowo i niezastąpiony Rysiu ze swoim sprzętem – dziękujemy. Popowo Kościelne, nad rękawem starorzecza z prawej kościół neogotycki; u połączenia rzeki ze starorzeczem ośrodek wypoczynkowy. Cumujemy na przystani i już na nogach idziemy do remizy OSP. Tu królewskie przyjęcie. Czekają przyjaciele. Wspólne rozmowy nie mają końca i toczą się do późnej nocy. Jutro niedziela i kolejny etap spływu do Nieporętu.
Marek Padjas
zdjęcia: Jerzy Puścian, Elżbieta Kasińska, Marek Padjas