Trzymajmy się morza
Stanisław Staszic

Liga na Festiwalu Wisły (foto, video)

Festiwal Wisły zaczął się w piątek 13 sierpnia na Bulwarach Marszałka Piłsudskiego we Włocławku. Drugiego dnia festiwal przeniósł się do Torunia. Zanim jednak uczestnicy tam dotarli, armada tradycyjnych statków i łodzi rzecznych po drodze ścigała się Wisłą z żeglarzami biorącymi udział w regatach długodystansowych, które wystartowały z Nieszawy. Długodystansowe Regaty na Wiśle to najstarsza tego typu impreza odbywająca się na królowej polskich rzek – na trasie z Torunia do Bydgoszczy ścigano się już w 1936 roku. Z uwagi na aktualny stan wód oraz sytuację epidemiologiczną, tegoroczna trasa regat została skrócona. Zawodnicy wystartowali z portu przy przeprawie promowej w Nieszawie, a meta znajdowała się na wysokości Przystani Toruń.

Na Festiwalu Wisły jest co podziwiać – to największy w Polsce zlot tradycyjnych łodzi i statków rzecznych, a jednocześnie okazja, żeby poznać nadwiślańską kulturę, tradycję, rzemiosło, historię, muzykę i kulinaria. I dobrze się przy tym zabawić.

Zainaugurowano Flis św. Jakuba, czyli przywrócenie Camino de Vistula – drogi wodnej do Santiago de Compostela używanej prze wiekami.

To była już piąta edycja festiwalu, który przyciąga tysiące ludzi. Program jak zawsze bogaty i zróżnicowany. Najważniejsze jest przypomnienie i ugruntowanie w świadomości, czym jest Wisła, nie bez powodu nazywana królową polskich rzek, jakie wiąże się z nią tradycja i rękodzieło, jakie ma walory turystyczne, krajoznawcze i gospodarcze. A przy tym na festiwalu była dobra zabawa, muzyka, tańce, śpiewy, rejsy po rzece łodziami i stateczkami wykonanymi w technologii sięgającej kilka wieków wstecz lub niekiedy mieszczącymi się w kategorii pływania „na byle czym”.

– Festiwal organizowany jest w oparciu o Wisłę. Włocławek, Nieszawa, Toruń zawsze były i są związane z rzeką.

Organizatorzy chcieli, aby choć na chwilę można się było przenieść w czasy, kiedy Wisła była jednym z najważniejszych szlaków handlowych.

Mieszkańców i turystów na pewno przyciąga nad rzekę możliwość popłynięcia dawnymi łodziami wiślanymi, a także przysmaki serwowane na Bulwarach. Zobaczyliśmy między innymi baty i lejtaki, ale także większe jednostki na przykład nasutę, która była w tym roku flagowym statkiem  festiwalu.

 

Podczas toruńskiej gali wręczono doroczne nagrody ,,Przyjaznego Brzegu” – najbardziej prestiżowej nagrody przyznawanej za kształtowanie w społecznej świadomości wartości polskich wód i znaczenia właściwego zagospodarowania ich brzegów z myślą o wodniakach. Konkurs polega na honorowaniu osób fizycznych i prawnych, których koncepcje i działania najlepiej służą temu celowi. Zadaniem Nagrody jest premiowanie wszelkich inicjatyw inwestycyjnych i promocyjnych związanych nie tylko z działaniami gospodarczymi, czy ekonomicznymi, ale też w zakresie popularyzacji sportu, turystyki i rekreacji na wodzie. Przedsięwzięcie ma już XVII edycji i objęte zostało Honorowym Patronatem Ministra Rozwoju, Pracy i Technologii – Departamentu Turystyki,  Ministra Infrastruktury – Departamentu Gospodarki Wodnej i Żeglugi Śródlądowej, Prezesa Polskiej Organizacji Turystycznej, Prezesa PGW „Wody Polskie”.  Nagrody przyznaje jury składające się z przedstawicieli Polskiego Towarzystwa Turystyczno – Krajoznawczego, Polskiego Związku Żeglarskiego, Polskiego Związku Kajakowego, Polskiej Organizacji Turystycznej, przedstawicieli Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii, Ministerstwa Infrastruktury, Państwowego Gospodarstwa Wodnego „Wody Polskie”, przedstawicieli Grand Prix wcześniejszych edycji. Jury nagrody doceniło dokonania i zaangażowanie Marka Padjasa wiceprezesa Ligi Morskiej i Rzecznej – za nieszablonowe przedsięwzięcia realizowane na rzekach i oceanach.

Prezes Andrzej Królikowski wręczył Krzyż LMiR ,,Pro Mari Nostro” Stanisławowi Wrońskiemu pełnomocnikowi Marszałka Województwa Kujawsko Pomorskiego  za wieloletnie zachęcanie do powrotu nad Wisłę.

tekst: MP

zdjęcia, film: Elżbieta Kasińska

Wykonawca: