Już po raz 23. zagrała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Tym razem zbierano środki na zakup sprzętu dla podtrzymania wysokich standardów leczenia dzieci na oddziałach pediatrycznych i onkologicznych oraz godnej opieki medycznej seniorów.
Na kołobrzeskich wolontariuszy zmagających się z uciążliwą pogodą, a także wszystkich, którzy wrzucili datek do puszki, czekała gorąca herbata w Centrali, gorący barszcz i bigos u Basi Bieli i przyjaciół na ul. Mariackiej, a także napoje, ciasta i, jak ogłaszano, „grochówka najpyszniejsza na świecie” w zespole szkół przy ul. Piastowskiej. Tam też można było poddać się zabiegom fryzjerskim. Licytowano orkiestrowe gadżety, a także przedmioty podarowane na rzecz WOŚP, m.in. kalendarz R. Gauera, rękodzieło z Ustronnego Babińca, a nawet wóz drabiniasty.
Kołobrzescy ligowcy kwestowali w wielu punktach miasta, najliczniej na starówce i molo.
Na ratuszowym dziedzińcu kwestowali motocykliści oraz służby ratownicze. Wieczorem w bloku wokalno-muzycznym zaprezentowały się lokalne zespoły, grupy wokalne i taneczne. Na zakończenie zabawy przed ratuszem tradycyjnie zabłysło światełko do nieba.

Marek Padjas