Trzymajmy się morza
Stanisław Staszic

Ligowy kurs na Słońce – XXIII Zlot Jungów w Kołobrzegu.

W dniach 23-25 maja w Kołobrzegu odbył się XXIII Zlot Jungów. To tradycyjne coroczne spotkanie niezmiennie cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Główny cel to integracja środowisk ligowych, wymiana doświadczeń oraz możliwość zawarcia nowych znajomości. Każda ekipa ma możliwość zaprezentowania własnych osiągnięć, promocji regionu w którym mieszka. Wielu jungów było w Kołobrzegu po raz pierwszy, a widok naszego morza był dla nich niezapomnianym wrażeniem. Zlot jest okazją do prezentacji Ligi i jednocześnie zachętą do współuczestnictwa w jej działaniach. Najważniejszy jest „pierwszy krok”, do którego naprawdę nie potrzeba wiele odwagi. Wielu się o tym przekonało właśnie podczas Zlotu. Także i w tym roku dopisała pogoda, a uczestników było dużo, dużo więcej niż w latach ubiegłych. Przyjechali z Bielska Białej, Jaworza, Jasienicy, Łodygowic, Drogomyśla, Bydgoszczy, Kruszewa, Gdańska, Tomaszowa Mazowieckiego, Wyszkowa, Jońca, Szczecina, Łap oraz Republiki Czeskiej.
Iskra  (1).JPG Iskra  (2).JPG Iskra  (3).JPG Iskra  (4).JPG 
Poszczególne ekipy zakwaterowane zostały w Zespole Szkół Morskich, OW Bukowina w Podczelu i na pokładzie żaglowca MW ORP Iskra. Ten legendarny już okręt, który opłynął kulę ziemską przypłynął do kołobrzeskiego portu z grupą młodzieży laureatów konkursu LMiR „Młodzież na Morzu”. Jest to wynik bardzo dobrych i ścisłych kontaktów z morskim rodzajem Sił Zbrojnych.
Wyruszyli z portu wojennego Gdynia Oksywie. Po przepłynięciu prawie 200 mil morskich szczęśliwe zacumowali przy Nabrzeżu Szkolnym. Witali ich gospodarze oraz grupy, które dotarły innymi środkami transportu. Piątkowe przedpołudnie poświęcono na spotkanie z morzem i zwiedzanie bazy dydaktycznej Zespołu Szkół Morskich. Oglądano symulatory nawigacyjne, łączności morskiej, siłowni okrętowej, gabinety ratownictwa, sale ćwiczeń. Spotkano się również z uczniami i nauczycielami, którzy opowiadali o możliwościach nauki, warunkach socjalnych oraz jak można zdobyć ciekawy zawód. Uroczyste otwarcie odbyło się w Regionalnym Centrum Kultury im. Zbigniewa Herberta.
RCK (1).JPG RCK (2).JPG RCK (3).JPG RCK (4).JPG 
Już od trzech lat Zlot jest częścią terminarza imprez organizowanych w ramach „Dni Kołobrzegu”. Oficjalnego rozpoczęcia dokonał Prezydent Miasta Janusz Gromek razem z przedstawicielami władz samorządowych i miast partnerskich. Przybyły grupy rekonstrukcyjne, zespoły artystyczne i wielu, wielu gości. Imprezę uświetnił koncert Reprezentacyjnej Orkiestry LMiR z Wyszkowa, którą kieruje kmdr Józef Kowalewski. Największe brawa otrzymali solista Stanisław Rapacz za wykonanie piosenki „Morze nasze morze” oraz sam komandor Kowalewski, który odegrał na kowadle utwór Józefa Straussa pt. „W kuźni”.
RCK (5).JPG RCK (6).JPG RCK (7).JPG RCK (8).JPG 
RCK (9).JPG RCK (10).JPG RCK (11).JPG RCK (12).JPG 
RCK (13).JPG RCK (14).JPG 
Po części oficjalnej wszyscy udali się do portu gdzie zostali zaokrętowani na statki pasażerskie Santa Maria i Monika III. Rejs był okazją do wspólnego śpiewania pieśni morskich i piosenek żeglarskich. Podziwiano również zachód Słońca i panoramę miasta od strony morza. Opowiadano o tradycjach Polskiej Marynarki Wojennej. Przy mijaniu ORP Iskra zgodnie z ceremoniałem oddano honory banderze wojennej.
statek (1).JPG statek (2).JPG statek (3).JPG statek (4).JPG 
statek (5).JPG statek (6).JPG statek (7).JPG statek (8).JPG 
Przy pomniku komandora Stanisława Mieszkowskiego nastąpiła chwila zadumy o tamtych tragicznych dla Polaków czasach. Wspomnienie wygłosił kmdr Marek Padjas, współautor książki o komandorze Stanisławie Mieszkowskim. Przejście do internatu było okazją do zwiedzenia części uzdrowiskowej miasta. Tutaj prym wiódł Antoni Szarmach prezes kołobrzeskiego oddziału LMiR, przewodnik, wielki miłośnik przyrody.
Wieczorem w auli ZSM ekipa z Łap, która przybyła z kapelanem naczelnym LMiR ks. Waldemarem Krzywińskim zaprezentowała widowisko słowno muzyczne poświęcone Św. Janowi Pawłowi II podczas którego przypomniano również, że nasz Papież jest kawalerem Pierścienia Hallera o symbolicznym numerze „44”. Był to czas na osobiste refleksje o spotkaniach z Ojcem Świętym. Po dniu pełnym wrażeń chwila odpoczynku należała się każdemu.
Festyn1.JPG Festyn2.JPG Festyn3.JPG Festyn4.JPG 
Drugi dzień zlotu rozpoczął się od podniesienia bandery, którym kierował komendant zlotu Andrzej Hładki. Przedpołudnie wypełniło się rozgrywkami sportowymi. Przy Bulwarze Marynarzy Okrętów Pogranicza na rzece Parsęcie rozegrano regaty smoczych łodzi. Ta niezwykle widowiskowa konkurencja odbyła się dzięki współpracy z niemieckim klubem Barther Drachenboot Verein z miasta partnerskiego Barth. W szybszym i równiejszym wiosłowaniu pomagała orkiestra LMiR, która zagrzewała do walki grając największe światowe standardy. Na dystansie między fontannami dwudziestu wioślarzy starało się utrzymać tempo w rytm wybijany przez bębniarza siedzącego na dziobie. Jungowie wystartowali w prestiżowym biegu północ – południe. Oczywiście nie było przegranych.
dragon 1.JPG dragon 2.JPG dragon 3.JPG dragon 4.JPG 
DYPLOM 1.JPG DYPLOM 2.JPG 
Druga część zawodów miała miejsce na pokładzie ORP Iskra, gdzie odbywały się konkurencje wieloboju morskiego. Wiązanie węzłów, bieg z odbijaczem, śróbkowanie itp. dyscypliny podlegały ocenie przez „Wysoką Komisję Sędziowską”, której przewodził sam dowódca okrętu komandor Jacek Miłowski. Po południu w odświętnie udekorowanej Marinie Solna przeprowadzono ceremoniał otwarcia sezonu żeglarskiego 2014. W asyście kompanii honorowej ZSM kierowanej przez Radosława Froncalę, orkiestry reprezentacyjnej LMiR, zaproszonych gości, jungów i żeglarzy przy dźwiękach Mazurka Dąbrowskiego biało czerwona bandera podniesiona została na maszt. Po okolicznościowych przemówieniach: Prezydenta Miasta Janusza Gromka i Prezesa LMiR kpt.ż.w. Andrzeja Królikowskiego, najbardziej zaangażowanych dla budowania Polski Morskiej uhonorowano pamiątkowymi Medalami 95. lecia LMiR. Tradycyjnie już odsłonięto Pamiątkowy Poler poświęcony zasłużonemu dla kołobrzeskiego żeglarstwa. W tym roku tytuł otrzymał zmarły w ubiegłym roku kapitan Zbigniew Drużba. Żeglarz, instruktor, przyjaciel młodzieży, wielki miłośnik morza i spraw morskich. Był też członkiem założycielem odrodzonej Ligi Morskiej. Decyzję Prezydenta Kołobrzegu odczytał przewodniczący kapituły kpt. Zbigniew Butowski. Laudację wygłosił Janusz Kowalkiewicz. Na tę wzruszającą uroczystość przybyła Rodzina, przyjaciele i duże grono wychowanków – żeglarzy. Wśród nich przedstawiciele Koszalińskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego z prezesem kpt. Jerzym Borowskim. Odegrany został Hymn do Bałtyku podczas którego błękitna szarfa symbolizująca morskie fale odsłoniła głowicę polera z imieniem i nazwiskiem zasłużonego żeglarza.
wieniec 1.JPG wieniec 2.JPG wieniec 3.JPG wieniec 4.JPG 
Pod pomnikiem Kołobrzeskim Żeglarzom na Wiecznej Wachcie złożono wiązanki kwiatów, a przy polerach zapalono znicze. W marinie podsumowano również wyniki zawodów smoczych łodzi. Sędzia główny Zbigniew Krzysztofiak przedstawił protokół regat. Najlepsi otrzymali modele żaglowców i dyplomy. Na zakończenie Kompania Honorowa zaprezentowała musztrę paradną. Kazimierz Ratajczyk wykonał wspólną fotografię. Stanowi ona główny element pamiątkowego banera, który będzie prezentowany na kolejnych ligowych imprezach. Powstał przy wydatnej merytorycznej pomocy komandora Józefa Wąsiewskiego. Następny punkt dnia to koncert galowy Festiwalu Piosenki Marynistycznej. Pokład ORP Iskra na kilka godzin stał się sceną dla młodych artystów. Ta niepowtarzalna sceneria, szum morza, przepływające statki stworzyła wspaniałą atmosferę. Licznie zebrana publiczność włączała się do wspólnego śpiewania. Prym wiódł Zespól Klubu Wojskowego „Majol”. Nie ustępowały mu amatorskie zespoły poszczególnych oddziałów i okręgów LMiR. Muzykę i słowa szant słychać było do późnego wieczora. Imprezę prowadził Leszek Żukrowski z kołobrzeskiego oddziału LMiR . Odbyło się również spotkanie żeglarskie na którym wspominano czasy wielkich żeglarskich wyczynów m.in. Bronisława Szmidta, Janusza Kirszaka, Stefana Karczewskiego, Henryka Kuryja, Zbigniewa Drużby, Ryszarda Chomeja i wielu innych. To oni w latach czterdziestych i pięćdziesiątych przecierali ligowe szlaki organizując rejsy i szkolenia wodniackie.
Trzeciego dnia zlotu po podniesieniu bandery przemaszerowano do Bazyliki Mariackiej. Ksiądz Proboszcz Jerzy Chęciński odprawił Mszę świętą koncelebrowaną w intencji ludzi morza. Oprócz jungów wzięli w niej udział przedstawiciele środowisk związanych z pracą na morzu: marynarze, rybacy, uczniowie i studenci szkół morskich. Uroczysty charakter podkreślał udział sztandarów LMiR i ZSM oraz orkiestry LMiR. Muzeum Oręża Polskiego było miejscem zakończenia zlotu. To tu podsumowano trzydniowy pobyt w Kołobrzegu. Wręczono pamiątkowe certyfikaty, które zaprojektował Leszek Stromski z Gdyni, a „ręcznie” wypisała Elżbieta Kasińska z Wyszkowa. Dla laureatów przewidziano nagrody, wyróżnienia i dyplomy.
end 1.jpg end 2.jpg end 3.jpg end 4.jpg 
end 5.JPG end 6.JPG end 7.JPG end 8.JPG 
end 9.JPG end 10.JPG end 11.JPG 
Pamiątką Zlotu był również specjalnie wydany informator oraz okolicznościowa karta korespondencyjna ze specjalnym datownikiem. Dyrektor Muzeum Oręża Polskiego Paweł Pawłowski zaprosił wszystkich do zwiedzania wystaw i ekspozycji. Szczególnie zachęcał do odwiedzenia Skansenu Morskiego. Można tam zobaczyć unikatowe zabytki naszej morskiej historii: maszt niszczyciela ORP Burza wraz z częściami uzbrojenia i wyposażenia, okręt patrolowy ORP Fala, okręt rakietowy ORP Władysławowo. Impreza zakończyła się utworzeniem kręgu i wspólnym odśpiewaniem znanego utworu „Auld Lyng Syne” znanego jako „Pieśń Pożegnalna”. Dla niektórych nie był to koniec zlotowej przygody. Część jungów zaokrętowano na żaglowcu ORP Iskra, który już następnego dnia popłynął do Gdyni. W czasie rejsu mimo pogarszającej się pogody wszyscy starali wykonywać swoje obowiązki jak najlepiej. Waldemar Budzyń ligowo – harcerski żeglarz z Sandomierza opowiadał o swoich rejsach na s/y Zawisza Czarny i innych polskich żaglowcach. Nie zapomniano o odśpiewaniu słynnej pieśni „Pod żaglami Zawiszy”. W Gdyni na nabrzeżu na uczestników oczekiwał dowódca dywizjonu kmdr Wojciech Sowa. Pogratulował wytrwałości i zaprosił na kolejne rejsy. Zlot był okazją do wspólnego spotkania, do poznania siebie, wypracowania nowych zadań. Był też jednym z najbardziej licznych. Ponad dwustupięćdziesięciu uczestników to już jest wynik. „Bardzo ważna jest świadomość, iż jest nas wielu, ale może być nas jeszcze więcej! Warto spotykać się w różnych miejscach, aby każdy mógł zaprezentować się „od kuchni”, opowiedzieć o swoich działaniach. Dziękujemy za XXIII zlot, który był „kolejnym krokiem” naszych działań i jak powiedział jeden z naszych przyjaciół „jest chorobą nie do wyleczenia”…….. Do zobaczenia za rok.

Marek Padjas
zdjęcia: Elżbieta Kasińska, Józef Macko, Kazimierz Ratajczyk, Edward Szpoczek, Marek Padjas

Wykonawca: